sobota, 16 maja 2015

motivation?

Hi Sunshine!

Czy u Was też nieszczęścia chodzą parami, a później jest Wam się ciężko z tego podnieść? Wydaje nam się jakby wszystko się kumulowało i czekało na moment naszej słabości, aby wtedy nas bardziej zasmucić. Zamykamy się w sobie i wydaje nam się, że już zawsze będzie źle, więc nie staramy się nic z tym zrobić.


Dlaczego tak się dzieje? Może brak motywacji, brak wsparcia bliskiej nam osoby? Przyczyny mogą być różne, ale to my sami w sobie musimy się zebrać i zacząć działać. Zrobić coś dla siebie: chwila relaksu z ciekawą książką, ulubionym filmem, czy kubkiem herbaty. Może za bardzo się zagmatwaliśmy w codzienności i musimy uporządkować parę spraw. Taka chwila dla nas jest bardzo potrzebna. Co z tego, że będziemy się starać naprawić wszystko, jak będziemy padać ze zmęczenia?



Zacznijmy zmieniać coś, cokolwiek. Małymi krokami. Znajdźmy motywację, dla której warto podnieść się z miejsca w którym się zatrzymaliśmy. Motywację, która sprawi, że będziemy potrafić sobie udowodnić, że jednak damy radę. A może po prostu spróbujmy ją znaleźć w sobie? Abyśmy to my byli szczęśliwi?




Teresa.

piątek, 1 maja 2015

worse moments in life

Każdy czasem zmierza się w swoim życiu z gorszymi chwilami, złym samopoczuciem. Przyznam szczerze, że jeszcze nie dawno sama miałam wrażenie, że całe życie wywraca mi się do góry nogami, że nic nie ma sensu i wszystko jest beznadziejne. Miałam wszystkiego dość! Poranne wstawanie wiązało się z brakiem siły, energii do funkcjonowania. Najchętniej bym leżała w łóżku, spała, jadła, płakała i tak w kółko i w kółko! Ale powiedziałam " DOŚĆ". Tak nie może być, pora coś zmienić! I tak w optymistycznym nastawieniem, postanowiłam zmierzać się z przeciwnościami i cieszyć się z każdych chwil! 


I co odkryłam? Otóż, nastawienie, pozytywne myślenie potrafi zdziałać cuda. 
Budząc się, w mojej głowie jest tylko jedna myśl - "To będzie piękny dzień" . Staram się wykorzystywać każdą chwilę jak najlepiej, aby potem niczego nie żałować,  odkrywać nowe hobby i spełniać się. Przede-wszystkim mieć wiarę w siebie (chociaż z tym to u mnie nie zawsze jest dobrze) i nie poddawać się!




Oczywiście nie myślę, że jest coś złego, w chwili słabości . Każdy potrzebuje wewnętrznego spokoju, wyciszenia, wypłakania się. Jest to dobry moment na przemyślenia i nabrania siły. Mnie osobiście, chwila załamania tylko umacnia, pokazuje, że nie można się wszystkim przejmować. Pozwala nabrać sił na sprzeciwianie się problemom. Przecież nie możemy cały czas ukrywać, trzymać tych wszystkich emocji w nas. Raz na jakiś czas dobrze nam to zrobi. 





Zgadzacie się z moim zdaniem? Zdarzają się Wam takie gorsze chwile? Jak sobie z nimi radzicie? 

                                                                                                                        Natalia.

niedziela, 26 kwietnia 2015

my Saturday.

Hej wszystkim!
Otóż, moim największym problem, z jakim się zmierzałam przy pisaniu posta, to jak się z Wami przywitać. Jak widać, zdecydowałam się na "Hej wszystkim" :) 

Jestem dzisiaj, a właściwie od kilku dni w cudownym nastroju. Wraz z rozkwitającą zielenią, pięknymi żywymi barwami oraz budzącą się do życia przyrodą, słonecznymi dniami mogę zauważyć na własnym przykładzie jak pogoda potrafi zdziałać cuda. Przechodząc ulicą, mijam ludzi z masą energii i uśmiechem na twarzy! 




Korzystając z pogody, postanowiłyśmy się z Teresą wczoraj spotkać na mieście. Od razu, gdy zakończyłam zajęcia w szkole językowej poszłam na rynek, gdzie byłyśmy umówione. Miałam niesamowitą ochotę na koktajl, ale pech chciał, że się maszyna zepsuła. Następnie poszłyśmy do parku i nad rzekę, gdzie urządziłyśmy sobie małą sesje i jak to my, wygłupiałyśmy się :) 




Pod wieczór wraz z Teresą poszłyśmy na ognisko urodzinowe do naszego kolegi. Czas spędziłam cudownie! Uwielbiam takie spotkania ze znajomymi wieczorami, gdy na dworze robi się ciemno. Zawsze jest mnóstwo śmiechu i dużo dziwnych pomysłów, nietypowych zdań. Sezon na ogniska uważam za otwarty! 

        (oczywiście selfie musi być. )

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Już jutro poniedziałek- rozpoczęcie ciężkiego tygodnia z nauką na czele. W życiu trzeba myśleć pozytywnie, więc pocieszam się, że zamiast 5 dni, idziemy tylko do czwartku. Zawsze coś :) 

Więc życzę Wam miłego tygodnia i powodzenia w szkole. 
Na Was też wiosenna pogoda ma dobry wpływ? Jak spędziliście weekend? 
Jak Wam  poszły testy gimnazjalne? Uważacie, że były trudne?        
             
                                                                                                    Natalia.

                                                                      



poniedziałek, 20 kwietnia 2015

facts about us

Witajcie Kochani ! 

Na naszym blogu jest Was już coraz więcej, co sprawia nam ogromną radość. Postanowiłyśmy napisać kilka faktów o naszej przyjaźni, abyście mogli poznać nas lepiej. Dodatkowo urozmaiciłyśmy tego posta kolażami naszych wspólnych zdjęć, które są dla nas wspaniałym wspomnieniem. 


1. Tak na prawdę nie potrafimy określić kiedy rozpoczęła się nasza przyjaźń. Od początku naszej znajomości miałyśmy dobry kontakt, a ta relacja z czasem stała się coraz głębsza i silniejsza. 

2. Jesteśmy wielkimi marzycielkami, chcącymi podróżować razem po całym świecie.

3. Jesteśmy bardzo wrażliwe, zwłaszcza na cudze nieszczęścia. Potrafimy wczuć się w sytuację innej osoby, przez co w naszych oczach pojawiają się łzy, a w sercu smutek. 

4. Uwielbiamy występować w różnych przedstawieniach w które bardzo się angażujemy, a w przyszłości chwiałybyśmy zagrać w ciekawym filmie.

5. Bardzo chciałybyśmy wyjechać na wymianę roczną do Ameryki, oraz w przyszłości wynająć wspólne mieszkanie w cudownym miejscu.


6. Nie lubimy osób fałszywych, dwulicowych i takich które wykorzystują czyjeś zaufanie.

7. Naszym spotkaniom zawsze towarzyszy śpiewanie piosenek, którym skutkiem jest napad śmiechu oraz wygłupy, czyli głupawka.

8. Naprawdę rzadko się kłócimy. Oczywiście jak w każdej przyjaźni zdarzają się jakieś drobne sprzeczki, ale nie trwają one dłużej nić kilka godzin. Nasza najdłuższa kłótnia trwała AŻ 2 dni, to był najgorsze chwile. 

9.  W podstawówce dostrzegałyśmy wśród otoczenia brak akceptacji naszej przyjaźni, ale razem zwyciężyłyśmy przeciwności losu.

10. Nikt nie potrafi nas tak pocieszyć, oraz nikt tak dobrze na nas nie wpływa jak my na siebie nawzajem. Jesteśmy dla siebie jak siostry, narkotyk, najlepszy antybiotyk. Mamy w sobie w każdej chwili wsparcie, pocieszenie i motywacje.


11. Uwielbiamy oglądać razem filmy różnych kategorii.  Mogą to być komedie romantyczne, filmy akcji, a nawet horrory. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy takie straszne, że żaden potwór nie będzie chciał nas porwać.

12. Kochamy robić zakupy. Jest to jedna z rzeczy, która sprawia nam ogromna radość.  Przymierzanie masy ubrań, a przy tym dobra zabawa! Czego chcieć więcej?

13. Kiedyś naszym zwyczajem było chodzenie do pizzerii, gdy tyko byłyśmy na zakupach. Zawsze siadałyśmy w naszym ulubionym miejscu i jadłyśmy pizzę ponad godzinę , przy tym eksperymentując z papryczką chili.  

14. Niestety chodzimy do równoległych klas, więc nie możemy razem siedzieć na lekcjach w ławce i przeszkadzać nauczycielom. Na szczęście na przerwach możemy się sobą nacieszyć.


Mamy nadzieję, że dotarliście do końca, a dzięki temu postowi poznaliście nas lepiej. Dziękujemy za Waszą obecność na naszym blogu, oraz za każdy komentarz. A czy Wy macie przyjaciela/ przyjaciółkę z którymi łączą Was jakieś wspólne fakty? Piszcie w komentarzach, a my chętnie poczytamy :)

Natalia i Teresa.

czwartek, 9 kwietnia 2015

time.


Hello Sunshine!

Czy tylko ja nie mogę uwierzyć w to, że zaczyna się już czwarty miesiąc tego roku? Czas tak szybko płynie. Czasami mam wrażanie, że często zwracam na to uwagę i co chwila przypominam o tym znajomym, że aż wydaje się być to męczące. Im jestem starsza to tym bardziej spostrzegam ten płynący czas i wydaje mi się , jakby przebiegał tuż przed moim nosem. Upływ czasu można łatwo dostrzec, między innymi dzięki zmianom w naszym wyglądzie, czy wyglądzie osób z naszego otoczenia. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia sprzed roku, lub nawet sprzed paru miesięcy. Zmiany mogą być niewielkie, ledwo widoczne na pierwszy rzut oka, albo takie, że sami nie potrafimy uwierzyć w to, jak teraz wyglądamy porównując siebie do fotografii. Nasze zachowanie, sposób wykonywania danych czynności, czy poglądy na różne tematy również ulegają zmianie. 



Czas mija szybko i niespodziewanie, dlatego doceniajmy te dobre i te złe chwile. Wszystko to, co dzieje się w naszym życiu jest dla nas nowym doświadczeniem, które nas czegoś uczy. Ja bardzo często popełniam różne gafy, lub postępuję niezbyt przemyślanie, a później mam wyrzuty sumienia. Właśnie to w raz z upływem czasu śmieję się z tych sytuacji i uświadamiam sobie, że nie potrzebnie się tym przejmowałam. Czas otwiera nam oczy i jest czymś wspaniałym, ale chciała bym chociaż trochę go zatrzymać i nie odczuwać tak bardzo jak on przemija. 



A Wy odczuwacie upływ czasu? Jakie zauważyłyście zmiany u siebie na przestrzeni ostatnich miesięcy? 

Teresa.


sobota, 28 marca 2015

long week

Witajcie kochani.
Czy Wam też tak wolno płynął ten tydzień? Mi się strasznie dłużył ;c Mimo że przez pierwsze trzy dni tygodnia, gdzie przepadały mi 2 pierwsze lekcje z powodu rekolekcji, miałam wrażenie, że lekcje trwają dniami, że wskazówka na zegarze się nie przemieszcza- tak jakby czas się zatrzymał . Siedziałam na lekcji patrząc się na przemian w okno lub w zegar i myślałam nad wszystkim, tylko nie tym co trzeba. Co skutkiem są braki i niezrozumienie tematu. Gdy w końcu docierałam do domu była godzina 15-00. Zmęczona, padałam na sofę i odpoczywałam przy pysznym Cappuccino oglądając przez chwilę TV. Nawet się nie obejrzałam, a tu zaraz rozpoczynają się mi zajęcia pozaszkolne. Do tego dochodzą kartkówki, sprawdziany, prace pisemne, zadania i nauka na bieżąco.  I jak tu znaleźć czas na spotkania z przyjaciółmi, odpoczynek, swoje przyjemności ? 






Na szczęście jeszcze tylko 3 dni i zaczynamy przerwę świąteczną. Już się nie mogę doczekać! Mam nadzieję,  że w końcu się wyśpię i zrelaksuję. 

Znajdujecie czas na swoje przyjemności? Też się Wam tak dłuży czas w szkole? 

                                                                                                               Natalia.



wtorek, 24 marca 2015

It's spring!

Witajcie kochani w nowej porze roku.!
 Jak już wszyscy wiedzą, nadeszła długo upragniona WIOSNA !  yeaa! :)  Nawet nie wiecie jak się cieszę, że nie muszę martwić się powrotem mroźnej zimy!  Grube płaszcze, czapki i szaliki bez żadnych obaw mogę odłożyć na dno szafy.  Uwielbiam to uczucie, gdy wszystko wokół mnie budzi się do życia, gdy promienie słońca oświetlają moją twarz, gdy delikatny wiaterek rozwiewa moje włosy, gdy wszędzie robi się zielono, kolorowo, gdy za oknem słyszę śpiewy ptaków.  Nawet z łatwością, bez żadnych narzekań wstaję rano z łóżka do szkoły. Wiosna nie tylko przywraca zwierzęta i przyrodę do życia, ale również mnie. Gdy tylko na dworze jest piękna pogoda moje samopoczucie zmienia się o 360 stopni. Mam tyle energii jak bym wypiła litry kawy :)




Marzec już dobiega końca, a nadchodzi kwiecień. Bardzo się ciesz, gdyż ten miesiąc będzie jednym z lepszych i lżejszych pod względem nauki.. W kwietniu wypada mi mnóstwo wolnych dni. Zaczynając od świąt, a kończąc na egzaminach gimnazjalnych, gdzie przez te 3 dni będę miała wolne, podczas gdy trzecie klasy będą pisać testy. Oczywiście będę trzymać mocno kciuki za wszystkich! 







No i dorzucam jedno zdjęcie. Więcej zdjęć wkrótce na blogu :)

Cieszycie się, że nadeszła wiosna? Co Wy lubicie w tej porze roku?

                                                                                                                   Natalia