piątek, 27 lutego 2015

back to school


Witajcie kochani!
Moje ferie zbliżają się nieubłaganie do końca, co oznacza, że już od poniedziałku wracam do szkolnej codzienności.Nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko zleciał. Mam wrażenie, że dopiero minęło kilka dni ferii, a przede-mną jeszcze ponad tydzień - niestety to tylko marzenia.  W pierwszy dzień po powrocie czekają już na mnie 3 sprawdziany, więc nie jest łatwo. Oznacza to, że nadeszła pora już na małe powtarzanie, naukę.





Jak minęły mi ferie? Czy jestem zadowolona? Otóż mogę powiedzieć z ręką na sercu, że tak. Cieszę się i jestem z siebie dumna, że nie spędziłam je całymi dniami przed laptopem lub TV. Czy się nudziłam? Nie! Czas spędzałam w towarzystwie przyjaciół i znajomych oraz z rodziną. Najlepiej wspominam noc filmową u koleżanki, gdzie było mnóstwo śmiechu i zabawnych wydarzeń. Oglądałyśmy wszystkie części Igrzysk Śmierci oraz rozmawialiśmy nawet na bezsensowne tematy, w wyniku czego poszłyśmy spać o 6 nad ranem. W mojej pamięci również zostanie świętowanie moich urodzin z najbliższymi oraz przejażdżka motorowa i łyżwy z przyjacielem :)
Pogoda była cudowna, nie mogłam narzekać. Budząc się rano w promieniach słońca czułam nadchodzącą wiosnę.



(Przepraszam, za moje nieogarnięte włosy)

Tak więc ja już zaczynam odliczać do Wielkanocy. Mam nadzieję, że szybko zleci. W końcu coraz bliżej do wakacji :)

Co tam u Was słychać? Jaką macie pogodę? 
                                                    
                                                                                           Natalia.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Mountains.

Hello Sunshine!

Co tam u Was słychać? Natalia wspominała w ostatnim poście, że wybiera się w góry. Dokładniej mówiąc byłyśmy na wycieczce z koła turystyczno-fotograficznego. Pogoda bardzo nam dopisała, a ja akurat nie ubrałam się ani za ciepło, ani za zimno. Ja osobiście uwielbiam wyjazdy w góry, nawet takie jednodniowe. Same widoki już mnie zachwycają, a świadomość ile kilometrów przeszłam sprawia, że jestem z siebie dumna.



  Podczas przemierzania takich odległości jest również czas na przemyślenia, wyciszenie się, czy rozmowę z innymi. Lecz jak zwykle na tego typu wyprawach nie obyło się bez śmiechu i wielu przygód. Nawet nasz jeden kolega przez przypadek zrobił sobie coś w nogę i mimo bólu, który dawał mu się we znaki (chociaż nie pokazywał tego zbytnio po sobie) dotrwał dzielnie do końca. Ja natomiast pośliznęłam się na lodzie i mimo iż nie zaliczyłam gleby, to w mojej głowie miałam cały czas myśli, żebym zdołała ocalić aparat, który w danej chwili trzymałam w dłoni. Na szczęście mi, ani aparatowi nic się nie stało i cali wróciliśmy do domu.




Ja w górach odczuwam bliskość natury, rześkie powietrze i piękne widoki, co mnie bardzo cieszy. Takie proste rzeczy, a tak bardzo potrafią uszczęśliwić człowieka. Jestem też bardzo szczęśliwa, że ten czas mogłam spędzić z Natalią, bez której było by mi nudno i przykro. 


A Wy lubicie góry, czy raczej za nimi nie przepadacie? 

Teresa.

środa, 18 lutego 2015

came the holidays.

Hejj kochani!
Na początku chciałabym Wam, jak i Teresie podziękować za życzenia urodzinowe. Czytając je automatycznie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Nie mogę uwierzyć, że skończyłam już 15 lat. Czas tak szybko biegnie, że nawet się nie obejrzę, a tu będę musiała wybrać szkołę i podjąć ważne decyzje dotyczące mojego życia, ale nie będę rozpisywać się na ten temat :)


Wielu z Was już skończyło ferie i musiało powrócić do codzienności, natomiast ja zaczynam dwutygodniową przerwę od szkoły. Na pogodę nie narzekam, gdyż jest idealna. Słoneczne dni dodają mi energii i niesamowicie wpływają na moje samopoczucie. Jutro wybieram się na wycieczkę szkolną w góry. Nie jestem wielką fanką gór, ale świadomość, że spędzę ten czas na świeżym powietrzu wraz ze znajomymi sprawia, że chcę przejść te kilka km. :)  




Jaka jest u Was pogoda? Zaczęliście już ferie czy już skończyliście? 
                                                                      
                                                                                                               Natalia. 












poniedziałek, 16 lutego 2015

happy days

Hello Sunshines!

Ostatnie dni, tygodnie to było niemałe wyzwanie. Mimo tych wszystkich kartkówek, sprawdzianów, testów dałam radę.  Tydzień zakończył się dla mnie bardzo dobrze. Już w piątek w szkole świętowaliśmy Walentynki. Oczywiście było dużo śmiechu. W pewnym momencie polały mi się łzy szczęścia, kiedy przeczytałam życzenia walentynkowe od Natalii. Gdy wróciłam do domu, wieczór spędziłam z książką w rękach. Chyba moją nową miłością są kryminały od których nie mogę się oderwać, bo tak bardzo ciekawi mnie ich zakończenie. 


Sobotni wieczór i niedzielny poranek ja i Natalia spędziłyśmy razem. Uwielbiam to. Możemy się wygadać, pośmiać, powygłupiać, a nawet siedzieć w ciszy, która nie jest dla nas ani trochę męcząca. Krótko mówiąc zaczęły się nam ferie i mamy nadzieję, że nasze plany chociaż w większej części wypalą :) 


Natalia 10.02.2015 obchodziła urodziny. Wiem, że to już prawie tydzień temu, ale z różnych przyczyn nie mogłam dodać tutaj posta z kolejnymi życzeniami dla Niej, więc robię to dopiero dzisiaj. Nie będę się tutaj zbytnio rozpisywać, ponieważ już to robiłam, ale:

Najkochańsza  i najcudowniejsza Natalio!
 Chciałam Ci jeszcze raz złożyć życzenia z głębi mojego serducha, wszystkiego co najlepsze i spełnienia marzeń! :*

(niestety naszych wspólnych zdjęć nie mogę wstawić, ponieważ mam problem z laptopem :c )

Teresa. 

wtorek, 3 lutego 2015

plans for the holidays.

Hejj kochani 
Nie mogę uwierzyć, że już mamy luty. Czas tak szybko leci. Pewnie wielu z Was rozpoczęło lub zakończyło swoje ferie, a ja muszę jeszcze 2 tygodnie czekać na odpoczynek od codziennej rzeczywistości. Jestem już bardzo zmęczona, ale muszę dać radę :) W szkole nauczyciele dają nam niezły wycisk. Kartkówki, sprawdziany, zadania domowe, a do tego dochodzą mi testy próbne w przyszłym tygodniu.  Już odczuwam mały stres. :)




Jakie mam plany na ferie?  A więc będę chciała wykorzystać ten czas jak najlepiej. Bez stresu, bez problemów. Na pierwszym miejscu stawiam na spotkania z przyjaciółmi, znajomymi. Na pewno dużo czasu będę spędzać na świeżym powietrzu, aktywnie i pożytecznie. Będę robić rzeczy, na które w tygodniu szkolnym nie mam czasu. Na samą myśl o feriach czuję się wspaniale :) Mam nadzieję, że moje plany przynajmniej w 80% się spełnią . Nic innego nie zostało mi jak odliczać do wolnego :) 


Zaczęliście, skończyliście czy czekacie na ferie tak jak ja? 
Co u Was słychać? Nauczyciele też nie dają Wam spokoju?